Są ludzie, którzy mają kota. I są ludzie, którzy dobrze wiedzą, że to raczej kot ma ich.
Wszystko zaczyna się niewinnie. Miseczka w kuchni, legowisko w rogu pokoju, kilka zabawek. Po pewnym czasie okazuje się jednak, że najlepszym legowiskiem jest Twoja poduszka, najbardziej interesującą zabawką karton po przesyłce, a kubek z wodą stojący obok Ciebie jest zdecydowanie ciekawszy od świeżej wody przygotowanej specjalnie dla kota.
I właśnie za to je kochamy.
Kot ma własne zasady
Życie z kotem szybko uczy jednej rzeczy – nie wszystko musi odbywać się zgodnie z naszym planem.
Chcesz popracować przy komputerze? To idealny moment, żeby położyć się na klawiaturze.
Rozkładasz świeżo wyprane ubrania? Doskonałe miejsce na drzemkę.
Kupujesz nowe, miękkie i starannie wybrane legowisko? Kot wybiera pudełko, w którym przyszło.
Każdy kociarz zna te sytuacje. I choć czasami trudno zrozumieć logikę naszych mruczących współlokatorów, właśnie te małe codzienne historie sprawiają, że dom bez kota wydawałby się nagle podejrzanie spokojny.
Najlepsze chwile często są bardzo zwyczajne
Kot nie potrzebuje wielkich wydarzeń, żeby stać się częścią naszego dnia.
Czasami wystarczy poranek, kubek kawy i mruczenie gdzieś obok. Innym razem to wieczór na kanapie, podczas którego planowaliśmy obejrzeć film, ale przez pół godziny nie ruszamy nogą, bo przecież kot zasnął.
Kociarze doskonale wiedzą, że obowiązuje wtedy jedna z najważniejszych zasad:
jeśli kot śpi na Tobie, nie możesz się ruszyć.
Nieważne, że telefon został dwa metry dalej.
Nieważne, że herbata stygnie.
Kot śpi.
Sprawa zamknięta.
Każdy kot ma swój charakter
Jedne witają człowieka przy drzwiach i najchętniej spędzałyby cały dzień obok niego. Inne zachowują bezpieczny dystans, ale dokładnie wiedzą, co robiliśmy przez ostatnie trzy godziny.
Są koty rozmowne.
Są obserwatorzy.
Są zawodowi śpiochy.
Są nocni sprinterzy, którzy około drugiej nad ranem przypominają sobie o konieczności przebiegnięcia mieszkania z prędkością światła.
I są też takie, które potrafią jednym spojrzeniem jasno zakomunikować, że człowiek po raz kolejny nie spełnił oczekiwań zarządu.
Właśnie dlatego trudno mówić o „zwykłym kocie”. Każdy ma własne przyzwyczajenia, ulubione miejsca i sposób na okazywanie sympatii.
Dom z kotem wygląda trochę inaczej
Na ubraniach pojawia się sierść. Na telefonie przybywa zdecydowanie za dużo zdjęć praktycznie tej samej pozycji kota. Kartony zaczynają mieć niespodziewanie długą datę przydatności, ponieważ ich wyrzucenie wymaga konsultacji z aktualnym użytkownikiem.
A gdy ktoś zapyta:
„Po co masz tyle zdjęć kota?”
prawidłowa odpowiedź brzmi oczywiście:
„Jak to tyle?”
Bo dla kociarza kot nie jest dekoracją mieszkania.
Jest częścią codzienności.
Miłość czasem mruczy
Najpiękniejsze w życiu z kotem jest chyba to, że uczymy się doceniać niewielkie gesty.
Kot, który wybiera miejsce obok nas.
Powolne mrugnięcie.
Głowa oparta o rękę.
Mruczenie rozpoczynające się dokładnie wtedy, kiedy najbardziej go potrzebujemy.
To drobiazgi, ale osoby dzielące swoje życie z kotami wiedzą, ile potrafią znaczyć.
I może właśnie dlatego tak lubimy pokazywać światu, że jesteśmy kociarzami.
Zdjęciem w telefonie. Kubkiem. Torbą. Bluzą albo koszulką z grafiką, którą zrozumie każdy człowiek mieszkający z mruczącym indywidualistą.
Bo kot to nie tylko zwierzak mieszkający w naszym domu.
Bardzo często to właśnie on sprawia, że mieszkanie naprawdę staje się domem.
Miłość ma cztery łapy. Czasami również mruczy.
Zobacz ubrania dla kociarzy w Łapkowym Stylu.